i believe.
popijając wieczorną herbatę (tym razem zieloną-waniliową) i przekąsając ją co chwilę sokołowskimi kabanosami “dowiedziałem się”, iż pożyję jeszcze 37 lat z hakiem i umrę z powodu upadku, terroryzmu lub prądu, po śmierci będę szopem, a moje życie warte jest $47940. psychozabawy są fajne ( :
nic mi dziś nie wychodziło. ani szfabski (dostałem soczystą kapusię z odpowiedzi), ani parkowanie równoległe.
wracam do kabanosów, te mi wchodzą najlepiej.