poniedziałek 20 październik 2008 at 21:47 (zło.)
zabawa w spiżu była przednia, nie naprułem się (sukces!).
jedyne, co mnie zdrzaźniło to 50 minut marznięcia i czekania na tramwaj na katowickim rynku, no ale.
a oto kilka zdjęć (więcej nie umieszczę, bo gnoję bardziej, niż na drugim):
czwartek 23 październik 2008 @ 17:37
ale bioderkami ruszasz ładnie.
Nazwa (wymagane)
E-mail (wymagane)
Adres URI
Powiadom mnie o nowych komentarzach poprzez e-mail.
mathieu powiedział
czwartek 23 październik 2008 @ 17:37
ale bioderkami ruszasz ładnie.